Blog o sztuce porozumiewania się

Bo dobra komunikacja to podstawa zdrowych relacji.

Bo zawsze warto rozmawiać.


Często zdarza się tak, że mówimy i wydaje nam się, że komunikacja przebiega poprawnie, jednak okazuje się, że druga osoba wcale nas nie słuchała ani nawet nie słyszała. Jest różnica między „słyszeć” (np. że coś brzęczy) a „słuchać” (z uwagą i przyswajać treści). Zdarza się, że partner lub dzieci, w szczególności nastolatki wyćwiczyły w sobie zdolność nie tylko do nie-słuchania, ale wręcz nie-słyszenia. Ty mówisz, a druga osoba totalnie to ignoruje, potem nie tylko nie potrafi odpowiedzieć na zadane pytanie albo przypomnieć sobie o czym mówiłaś, ale nawet nie pamięta, że w ogóle cokolwiek było mówione.

Dlatego, aby zwiększyć swoje szanse na bycie wysłuchaną, sprawdź jak zadziałają poniższe wskazówki:

  • Mów o sobie, o swoich uczuciach, o swojej perspektywie
  • Używaj komunikatów zaczynających się od „ja” – np. ja chcę, ja potrzebuję, ja czuję zamiast komunikatów, „bo ty….” (to bardzo ważne!)
  • Mów o faktach, mów w taki sposób, aby nie można było tego zakwestionować, nie dodawaj swoich ocen i interpretacji (np. „w tym tygodniu 3 razy wróciłeś do domu po godzinie 22”, zamiast „zawsze wracasz w środku nocy”)
  • Jasno wyrażaj swoje prośby uzasadniając je tym, jaka potrzeba się za tym kryje (np. „potrzebuję odpocząć, więc proszę dziś ty wykąp dzieci”, zamiast „mógłbyś się czasem zająć dziećmi”)
  • Wyrażaj prośby konkretnie np. „chciałabym abyś 3 wieczory w tygodniu spędzał ze mną / z dziećmi”, zamiast „nie siedź tak długo w pracy”. Bo co będzie, jeśli zamiast siedzieć długo w biurze partner zacznie chodzić, co wieczór na siłownię? Wtedy powie, że zrobił to, o co prosiłaś – nie siedzi w pracy. Wiem, że to może brzmieć idiotycznie, ale uwierz mi, spotkałam się z takim dosłownym traktowaniem próśb. W dodatku mężczyzna później wciąż nie rozumiał, o co żona ma nadal pretensje.
  • Unikaj zwrotu „czy mógłbyś” – jest on o tyle niebezpieczny, że partner często się zgodzi, że „mógłby”, co nie oznacza, że zamierza to zrobić (teraz albo w ogóle)
  • Jeśli jesteś pewna swojego stanowiska nie pomniejszaj znaczenia swojej wypowiedzi słowami „wydaje mi się” „może”, „można by”. Natomiast, gdy w rozmowie chcesz wypracować porozumienie i twoja wypowiedź ma sugerować rozwiązania, wtedy można osłabić dyrektywność wypowiedzi takimi zwrotami jak „sądzę, że” „moim zdaniem to by było najlepsze” „byłabym za tym, żeby”.
  • Przy szukaniu kompromisu świetnie sprawdzają się pytania w stylu: „jak ty to widzisz”, „co ty byś zrobił”, „jakie widzisz rozwiązania”.

Nade wszystko unikaj:

  • Pretensji, oskarżeń – w rodzaju: na tobie nie można polegać, dlaczego ty zawsze, przez ciebie….
  • Uogólnień, generalizacji typu: ty zawsze, ty nigdy
  • Przesady, wyolbrzymiania
  • Oceniania osoby – zamiast zwrotu „jesteś nieodpowiedzialny” odnieś się do konkretnej sytuacji, która spowodowała, że tak pomyślałaś.

Wiem, stosowanie się do tych reguł wcale nie jest łatwe. Na początku wymaga sporego wysiłku i kontrolowania tego co i jak mówimy. Jeżeli po przeczytaniu powyższego dostrzegasz, że często popełniasz te błędy, wybierz sobie 2-3 aspekty do poprawy, na których skupisz uwagę. Z czasem przyzwyczaisz się do nowego stylu wypowiadania się i zauważysz pozytywny wpływ jaki to wywiera na porozumiewanie się z innymi. Bądź cierpliwa, bo to raczej nie stanie się po pierwszym zastosowaniu. Trochę potrwa zanim otoczenie zareaguje na tę zmianę.

Proszę daj znać w komentarzu, czy coś zadziałało. Życzę powodzenia!

Jeśli chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej o empatycznym porozumiewaniu się z innymi, zapisz się na darmowy e-mailowy kurs skutecznej komunikacji w kilku lekcjach.

Przeczytaj o polityce prywatności